25-lecie Kliniki Rehabilitacji
Pani Kierownik, Klinika Rehabilitacji obchodzi w tym roku 25-lecie. W jakim miejscu, po ćwierćwieczu istnienia, Klinika jest dziś ?
Lokalizacja ta sama, choć lokalowo nieco zmniejszona. Ośrodek Rehabilitacji, czyli budynki RA, RB, RC, RD i RE powstał z przeznaczeniem tylko dla rehabilitacji. Stopniowo przyjmowaliśmy inne Kliniki (Metabolizmu, Onkologii) i Poradnie. Takie były potrzeby, a my rozumiemy, że nie jesteśmy w stanie sami ponieść kosztów tak dużej powierzchni z naszym kontraktem.
Ale poważnie – myślę, że udało nam się przekonać kolegów z innych Klinik, że nie jesteśmy „tymi spod lasu” – to był dawniej nasz kompleks. Niewątpliwie wiąże się to również z podniesieniem rangi rehabilitacji w naszym kraju. Zdobycie specjalizacji lekarskiej w tej dziedzinie trwa długo i nieczęsto jest wybierane przez lekarzy. W ciągu 2 lat zmieniło się u nas sporo, odczuwamy, że mamy wpływ na to, co robimy, a to budzi inicjatywę. Nasze pomysły z kolei spotykają się z przychylnością kierownictwa. Teraz przygotowujemy się do nowych kontraktów, ale tu już nie wszystko zależy od nas.
Ile osób liczy Zespół Kliniki, jakie specjalności reprezentuje personel?
Jest to największa Klinika w IPCZD – liczy 130 pracowników. Większość z nas lekarzy jest przede wszystkim pediatrami ze specjalizacją z rehabilitacji medycznej. Poza tym 45 fizjoterapeutów, w tym 32 z wyższym wykształceniem - to największa nasza siła. Posiadają oni ogromne doświadczenie, certyfikaty wszystkich uznanych metod. Pozwala nam to zmierzyć się wszechstronnie z problemami różnych pacjentów, dostosować metodę pracy do ich potrzeb, możliwości i akceptacji. Personel pielęgniarski liczy 33 osoby – to panie, które zdobyły doświadczenie pracując w różnych klinikach IPCZD. Nie mogę nie wspomnieć o opiekunkach, które są łączniczkami między pacjentem a terapeutami. Wiedzą wszystko o naszych pacjentach i pilnują, aby program usprawniania był realizowany. Mamy 2 psychologów, z którymi współpraca układa się wzorowo i bez których nie wyobrażamy sobie pracy. Mamy także w Zespole dwóch neurologopedów, co stanowi zupełne minimum oraz pedagogów specjalnych, którzy czują się w pełni rehabilitantami, a także dwóch inżynierów klinicznych.
Wydaje się, że struktura Kliniki jest mocno rozbudowana, być może to przekonanie wynika z zajmowanej przez Państwa powierzchni. Proszę powiedzieć z jakich poszczególnych jednostek składa się Klinika?
Struktura Kliniki była rozbudowana, ale 2 lata temu to się zmieniło.
W skład Kliniki wchodzi 70- łóżkowy Oddział obejmujący dwa odcinki (uprzednio były dwa oddziały). Połączenie znacznie uprościło wiele spraw, m.in. od 1 października br. jest jedna pielęgniarka oddziałowa. Poza oddziałem stacjonarnym mamy dwa oddziały dzienne. Oddział Dzienny Rehabilitacji Neurologicznej ukierunkowany jest na dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym oraz dzieci z grupy ryzyka. Oddział Dzienny Rehabilitacji Narządu Ruchu specjalizuje się w rehabilitacji zachowawczej dzieci z bocznym skrzywieniem kręgosłupa.
Poza tym Zakład Fizjoterapii z hydroterapią, basenem, fizykoterapią, salą bloczkowo-ciężarkową, służący wszystkim pacjentom - także z innych klinik.
Mamy również Pracownię Diagnostyki Narządu Ruchu – jest to wysokospecjalistyczna pracownia naukowa z unikalną aparaturą do oceny chodu (również sprzedająca usługi na zewnątrz).
Opracowali Państwo zasady kompleksowego leczenia, które opierają się na indywidualnej rehabilitacji dostosowanej do potrzeb i wieku pacjenta. Współpracujecie w tym zakresie z różnymi ośrodkami. Jakie są to ośrodki i jakie udało się dotychczas wypracować metody?
Tylko zespół rehabilitacyjny złożony z wieloprofilowych specjalistów może w pełni zidentyfikować bieżące problemy pacjentów w sferze motorycznej, poznawczej, społecznej. Taki zespół mamy i wspólnie omawiamy program terapeutyczny oraz jego realizację.
W ostatnich latach obserwujemy znaczny postęp w jakości i dostępności sprzętu ortotycznego. Od prawie 2 lat współpracujemy ze specjalistami z Belgii, czego ukoronowaniem będzie konferencja, która odbędzie się 9-10 listopada br z udziałem prof. Molenaers i specjalistów Kliniki w Pelenbergu.
Poza tym współpracujemy z:
- Wydziałem Inżynierii Produkcji, Mechatroniki, Mechanicznym, Energetyki i Lotnictwa – Politechnika Warszawska, - Kliniką Ortopedii Dziecięcej CMKP – Otwock, - Kliniką Traumatologii Ortopedii i Oddziałem Zakażeń Narządu Ruchu – CSK MON, - Kliniką Neurologii – VUM Amsterdam Holandia, - Kliniką Ortopedii Dziecięcej – Wojewódzki Szpital Lublin, - Wydziałem Rehabilitacji AWF – Warszawa, - Instytutem Psychiatrii i Neurologii – Warszawa, - Kliniką Leczenia Nowotworów Głowy i Szyi Centrum Onkologii – Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie, Warszawa, - Functional Applied Biomechanics Section, NIH, Rehabilitation Dept, Bethesda USA, - School of Kelth Rehabilitation, Keele Univwersity, Wlk. Brytania.
Rozpoczynamy także współpracę z Kliniką Dziecięcą w Grazu w Austrii.
Aktualnie uczestniczymy również w 2 projektach z AWF finansowanych przez MNiSW oraz mamy 1 projekt habilitacyjny MNiSW.
Posługujemy się wypracowanymi zasadami postępowania z pacjentami z przepuklinami oponowymi, osteoporozą, skrzywieniami kręgosłupa, dziećmi z grupy ryzyka, z mózgowym porażeniem dziecięcym – prowadzimy program leczenia spastyczności.
Posiadamy unikalną pracownię analizy chodu, która znacznie wzbogaca naszą wiedzę o pacjencie i obiektywizuje osiągane wyniki.
Prowadzicie również działalność dydaktyczną. Na czym ona polega, z jakich kursów mogą skorzystać i jakie specjalizacje mogą zdobyć pracownicy?
Prowadzimy działalność dydaktyczną ukierunkowaną na studentów AWF-u, fizykoterapii, Wyższej Szkoły Rehabilitacji – realizujemy praktyki studenckie uczelni z fizykoterapii z całej Polski. Jako jedna z nielicznych klinik w Polsce posiadamy akredytację Ministerstwa Zdrowia, umożliwiającą przeprowadzanie staży rehabilitacyjnych dla lekarzy różnych specjalności z całej Polski. Nasi lekarze przeprowadzają również kursy CMKP na temat: Rehabilitacja dzieci ryzyka oraz Jakościowa analiza chodu w praktyce klinicznej.
Pani Doktor, rozmawiamy o rozwoju kliniki, ciągłej ewaluacji, myślę więc, że nadszedł czas, by dobitnie powiedzieć - jakie są mocne strony kliniki?
Myślę, że mocne strony Kliniki to jej wszechstronna, doświadczona, wysokospecjalistyczna kadra. Nasze zaplecze, pracownie budzą niejednokrotnie podziw i zazdrość.
No właśnie, skoro mamy tak znamienitą kadrę bez obaw mogę zapytać o sukcesy. Co klinika może za swój największy sukces w przeciągu ostatniego czasu?
Sukcesem są nasi pacjenci oczywiście!
Mamy pokój rodzinny, jako jedyna Klinika w naszym szpitalu – działający od marca tego roku.
Wprowadzamy nowe metody pracy: terapia SI, indywidualne zajęcia w basenie metodą Hallwick oraz leczenie spastyczności – Botuliną.
Dla mnie jednak największym sukcesem jest to, że po tylu latach zespół lekarski jest jedną drużyną. Wywodzimy się z 3 różnych klinik, kiedyś samodzielnych i trochę rywalizujących. Mam wspaniałego zastępcę – dr Elżbietę Jelonek i kolegów, na których wiem, że mogę polegać.
Gratuluję tych sukcesów i zachowując ich smak, muszę zadać trudniejsze pytanie – o problemy, słabsze strony, potrzeby. W każdej takiej rozmowie przychodzi na to czas. Tak więc Pani Doktor - z jakimi problemami boryka się Klinika dziś?
Doświadczenie w pracy zdobywamy latami, ale jednocześnie te mijające lata stają się problemem zwłaszcza w grupie zawodowej pracującej jednak fizycznie. Jeśli dojdzie jeszcze wypalenie zawodowe – to już poważny kłopot.
Chciałabym bardzo żeby zapał, którego mam jeszcze zapas, udzielił się wszystkim. Nie zawsze mi się to udaje.. Ale nie tracę nadziei. Zwłaszcza po naszej wspaniałej jubileuszowej imprezie czerwcowej, na której też byłaś, więc wiesz o czym mówię. Tam czuliśmy, że jesteśmy wielką rodziną.
Tak, to prawda, jako osoba nie pracująca w Klinice czułam Waszą chęć integracji i zapomnienia o tym, co różni nas na co dzień. Bardzo dziękuję za Pani deklarację o zapasie posiadanego przez Panią zapału – musimy liczyć się z tym, że po opublikowaniu w biuletynie naszej rozmowy przed Pani gabinetem będą ustawiały się kolejki.
Jakie plany na przyszłość – mam na myśli rozwój w wielu płaszczyznach - m.in. naukowej, klinicznej?
Czeka nas jeszcze dużo pracy, pewnie jakieś zmiany będą konieczne, abyśmy zaczęli funkcjonować jeszcze sprawniej i bardziej wydajnie. Myślimy o zwiększonej sprzedaży usług, na razie jednak za wcześnie, by o tym mówić konkretnie.
Marzymy o remoncie basenu, aby znów, jak przed 25 laty – był naszą chlubą.
Marzenia się spełniają, możemy założyć, że wbrew przesądom, również te wypowiedziane głośno. Ja w każdym razie z okazji 25 rocznicy istnienia Kliniki składam na ręce Pani Doktor oraz całego Zespołu życzenia spełnienia marzeń tych wypowiedzianych głośno oraz tych niewypowiedzianych nigdy. Życząc samych sukcesów, dziękuję za rozmowę i poświęcony mi czas.
z lek. med. Anną Łukaszewską rozmawiała Beata Rędziak
Strona Kliniki Rehabilitacji Pediatrycznej >>otwórz.
|